Toczenie detali obrotowych na centrach tokarskich HAAS. Na ST-30 oś C i napędzane narzędzia pozwalają wiercić, gwintować i frezować — osiowo oraz promieniowo — w jednym mocowaniu, bez ponownego bazowania detalu. Przyjmujemy zlecenia od 1 sztuki, a wycenę przygotowuje technolog-praktyk z 25-letnim doświadczeniem. Zakład pod Grodziskiem Mazowieckim, wysyłka pod wskazany adres na terenie całej Polski.
Klasyczne toczenie wymaga przeniesienia detalu na frezarkę, żeby zrobić otwory poprzeczne czy gwinty na obwodzie. Każde ponowne mocowanie to czas i ryzyko odchyłki. Oś C obraca wrzeciono o zadany kąt, a napędzane narzędzia pracują w trakcie postoju detalu — dzięki temu wiercenie i gwintowanie robimy na tej samej maszynie, w tym samym zamocowaniu. Ma je centrum ST-30; TL-1 to tokarka narzędziowa bez osi C, za to o największym prześwicie na długie wałki.
| Model | Uchwyt | Oś C | Max ∅ toczenia | Max dł. toczenia |
|---|---|---|---|---|
| HAAS ST-30 | 254 mm | tak | 533 mm | 660 mm |
| HAAS TL-1 | 203 mm | — | 406 mm | 762 mm |
Oś C to sterowany obrót wrzeciona tokarki: detal zatrzymuje się pod zadanym kątem, a napędzane narzędzie wierci lub frezuje w tym samym zamocowaniu. Oś Y to przesuw narzędzia w bok, poza płaszczyznę środka detalu. Oś C ustawia detal, oś Y ustawia narzędzie.
HAAS ST-30 ma oś C i napędzane narzędzia. Otwory promieniowe na obwodzie, otwory na okręgu podziałowym w czole, gwinty w tych otworach — powstają w tym samym zamocowaniu, w którym detal jest toczony. Druga tokarka, TL-1, osi C ani napędzanych narzędzi nie ma.
Osi Y nie mamy na żadnej maszynie i mówimy to wprost, bo granica jest realna. Bez niej narzędzie pracuje w płaszczyźnie przechodzącej przez oś wrzeciona: płaskie powierzchnie frezujemy, ale w ograniczonym zakresie, a rowek czy kieszeń przesunięte względem osi obrotu wymagają już frezarki. Taki detal po toczeniu idzie na centrum HAAS ze stołem obrotowym HRT albo uchylno-obrotowym TR. To zaplanowana operacja, nie obejście problemu — wymaga drugiego bazowania, więc mówimy o tym przy wycenie, a nie po przyjęciu zlecenia.
Na gotowym detalu tej różnicy nie widać. Widać ją w liczbie operacji, a liczba operacji wpływa na wycenę. Dlatego technolog czyta rysunek również pod tym kątem i w ofercie pisze, co powstaje na tokarce, a co na frezarce.
…oraz detale spoza tej listy — prześlij rysunek, a technolog oceni wykonalność i zaproponuje technologię.
Jako producent detali zaczynamy w marcu 2026. Ostrożność wobec tak krótkiej historii jest uzasadniona, więc od razu mówimy, skąd się przy tych maszynach wzięliśmy: ta sama spółka od 25 lat serwisuje i regeneruje obrabiarki CNC — pod drugą domeną idealcnc.pl. Ćwierć wieku dotyczy serwisu, nie produkcji.
Różnica jest praktyczna. Przez te lata rozbieraliśmy i składaliśmy obrabiarki po latach pracy, mierzyliśmy, co zużycie prowadnic robi z geometrią, i doprowadzaliśmy maszyny z powrotem do dokładności. Do własnej produkcji siadamy więc z drugiej strony niż większość zakładów — wiemy, czego od tych maszyn oczekiwać i kiedy wynik zaczyna zależeć od stanu obrabiarki, a nie od programu.
Stąd też bierze się zlecenie, które przyjmujemy chętnie: pojedyncza część zamienna do maszyny, gdy oryginał jest niedostępny albo czas oczekiwania na niego nie do przyjęcia przy stojącej produkcji. Potrzebny jest rysunek — zużytego egzemplarza nie odtwarzamy z pomiaru.
Program na tokarkę pisze się raz — niezależnie od tego, czy zejdzie z niej jedna sztuka, czy pięćdziesiąt. Dlatego stawka za maszynogodzinę niewiele mówi o koszcie detalu i nie publikujemy cennika. Cenę liczymy z rysunku, a wpływa na nią sześć rzeczy.
Nie mamy minimum zamówienia, ale przy jednej sztuce koszt napisania programu i przezbrojenia rozkłada się na jeden detal. Przy pięćdziesięciu — na pięćdziesiąt. To zwykle największa różnica w cenie jednostkowej.
Aluminium skrawa się szybciej niż stal nierdzewna, więc ten sam kształt kosztuje inaczej. Pracujemy na materiale powierzonym przez klienta albo kupujemy własny — jak wygodniej.
Ciaśniejsza tolerancja to wolniejsze przejścia, więcej przejść wykańczających i dokładniejsza kontrola. Warto podać tolerancję tam, gdzie jest naprawdę potrzebna, a nie na całym rysunku.
Każde ponowne zamocowanie to czas. Oś C z napędzanymi narzędziami pozwala zrobić otwory i gwinty w tym samym zamocowaniu, w którym detal jest toczony — im mniej przekładania, tym taniej.
Detale smukłe, cienkościenne i głęboko drążone wymagają wolniejszej obróbki i podparcia, bo inaczej drgają. Kształt potrafi kosztować więcej niż materiał.
Jednego terminu dla wszystkich zleceń nie ma — zależy od tych samych rzeczy co cena, plus od dostępności materiału. Termin dla Twojego detalu podajemy razem z wyceną, żebyś miał obie liczby naraz.
Najszybsza droga do konkretnej kwoty prowadzi przez rysunek albo model 3D. Odpowiedź w 48 godzin, od technologa, nie z kalkulatora.




Ta sama ścieżka przy jednej sztuce i przy serii, bo minimum zamówienia nie mamy. Siedem kroków od pliku do przesyłki.
Granice wynikają wprost z tego, co stoi w hali. Lepiej je poznać przed wysłaniem rysunku niż po wycenie — dlatego piszemy je tutaj, zamiast przyjmować zlecenie i szukać wyjścia później.
ST-30 toczy do ∅533 mm i 660 mm długości, TL-1 do ∅406 mm i 762 mm długości. Detal większy nie wejdzie w przestrzeń roboczą — to twarda granica, nie kwestia terminu.
Osi Y nie mamy. Rowek albo kieszeń przesunięte względem osi obrotu wymagają centrum frezarskiego — robimy to, ale jako osobną operację, nie na tokarce.
Przy cienkich detalach o wykonalności decyduje nie sama średnica, tylko smukłość — stosunek długości do średnicy. Taki detal oceniamy z rysunku i mówimy wprost, czy się podejmujemy.
Nie tniemy laserem ani plazmą, nie obrabiamy drewna, nie sprzedajemy maszyn ani narzędzi. Gięcie blach realizujemy w kooperacji.
Oś C obraca wrzeciono o zadany kąt i utrzymuje pozycję, a napędzane narzędzia wiercą lub gwintują w trakcie postoju detalu. Dzięki temu otwory poprzeczne i gwinty na obwodzie wykonujemy bez przenoszenia detalu na frezarkę — mniej mocowań to krótszy czas i mniejsze odchyłki. Płaskie powierzchnie też, ale w ograniczonym zakresie: bez osi Y narzędzie pracuje w płaszczyźnie przechodzącej przez oś wrzeciona, więc większe płaszczyzny przenosimy na centrum frezarskie.
Do 533 mm na centrum HAAS ST-30 (uchwyt 254 mm, długość toczenia do 660 mm). Dłuższe detale o mniejszej średnicy toczymy na HAAS TL-1 — do 406 mm średnicy i 762 mm długości.
Tak — nie mamy minimalnej wielkości zamówienia. Realizujemy pojedyncze prototypy, krótkie serie i produkcję seryjną. To nasza przewaga: duzi podwykonawcy często przyjmują dopiero partie od 100–250 sztuk.
W ciągu 48 godzin od przesłania rysunku lub modelu 3D (STEP, IGES, DWG, DXF, PDF). Wycenę przygotowuje technolog-praktyk, nie algorytm.
Każdy wykonany detal przechodzi u nas kontrolę jakości. Na życzenie wystawiamy atest materiałowy 3.1, a współpracę możemy objąć umową NDA — także na etapie wyceny.
Cennika maszynogodziny nie publikujemy, bo niewiele mówi o koszcie detalu. Na cenę wpływa nakład, materiał i to, kto go dostarcza, wymagane tolerancje, liczba operacji i mocowań oraz geometria detalu. Kwotę liczymy z rysunku i podajemy razem z terminem w ciągu 48 godzin.
Oś C obraca wrzeciono i ustawia detal pod zadanym kątem. Oś Y przesuwa narzędzie w bok, poza płaszczyznę środka detalu. Mamy oś C z napędzanymi narzędziami na ST-30; osi Y nie mamy na żadnej maszynie — detal wymagający frezowania poza osią przenosimy na centrum frezarskie.
Tak, i robimy to chętnie — ta sama spółka od 25 lat serwisuje obrabiarki CNC, więc takie zlecenia są nam bliskie. Potrzebny jest rysunek części; zużytego egzemplarza nie odtwarzamy z pomiaru. Nie obowiązuje minimum zamówienia, więc jedna sztuka to normalne zlecenie.
Prześlij dane detalu, a wrócimy z ofertą w ciągu 48 godzin od momentu zapytania. Im więcej danych, tym dokładniejsza wycena.
Prześlij rysunek lub model 3D — wrócimy z konkretną ofertą.
Wyślij zapytanie →